Komentator giełdowy też potrafi
2007-01-17 01:21
 Oceń wpis
   
Czyli przeciw Marcinkiewiczowi moja filipika
 
Dziś jest dzień szczególny. 16 stycznia mija termin zgłaszania się do konkursu na stanowisko prezesa PKO BP. Zgłosiło się ponoć kandydatów bez liku, choć zapewne będzie tylko jeden słuszny. Skoro minister skarbu państwa osobiście ponoć miał namawiać za kandydaturą członków nadzorczej.
 
16 stycznia 2007 jest też wyjątkowy z innego powodu. Prasę bowiem obiegła wieść, jakoby Igor Chalupec, prezes PKN Orlen miał stracić pracę. W sumie żaden news, bo o jego odejściu mówi się właściwie od dnia jego powołania. Podobno ma to się wydarzyć w najbliższy czwartek. Zmiana na tym stanowisku, specjalnie nie zaprząta mojej uwagi, niemniej akcjonariuszom PKN-u współczuję. Nie żeby Chalupec był wybitnym managerem. Na tle dwóch poprzedników jawił się jednak jak połączenie Warrena Buffetta z Billem Gatesem. O takim drobiazgu, jak licencja maklerska z numerem 45 nawet nie warto wspominać. W sumie to nawet obciążający wątek, bo taką samą licencję, tyle że z jeszcze niższym numerem, bo 2. posiada Grzegorz Wieczerzak. Jednym słowem – UKŁAD.
 
W tym momencie muszę przytoczyć pewną rozmowę. Na potwierdzenie, że się odbyła można ją znaleźć tu. Dziennikarz pyta:
 
- A nie uważa pan, że lepiej dać szansę Igorowi Chalupcowi i zobaczyć, co on zrobi w Orlenie chociażby przez te kilka miesięcy, a dopiero potem podejmować decyzję, czy zmieniać go po wyborach, czy nie ?
 
Polityk odpowiada: Ale oczywiście, że tak jest i tak będzie. On ma szansę. Został wybrany prezesem. Będzie rządził. PKN Orlen do tej pory był raczej słabo rządzony. Pozostał w tyle, przynajmniej za MOL-em węgierskim, mniejszą firmą paliwową. W związku z tym tam jest co zrobić.
 
Dziennikarz: Ale z drugiej strony mówi pan, że na pewno porządzi do wyborów, a po wyborach zobaczymy. Czyli znowu jest to próba upolityczniania tego zarządu. Dlatego, że można sobie wyobrazić, że przyjdą nowe ugrupowania , nowe partie i wtedy wsadzimy swojego na szefa PKN Orlen.
 
Polityk : Właśnie o to chodzi, żeby nie było takich sytuacji. Chodzi o to, żeby w spółkach skarbu państwa następowały te wybory niepolityczne, tylko przy otwartej kurtynie wybory zarządów i rad nadzorczych jak najbardziej profesjonalnych. Żeby to byli ludzie, którzy są z rynku. Którzy są przez rynek dobrze przyjmowani.
 
Dzienikarz: Co się stało, w tym przypadku jest dla pana nieprofesjonalne ?
 
Polityk: Jeśli przeprowadza się konkurs za zamkniętymi drzwiami, jeśli przeprowadza się konsultacje w kancelarii prezesa rady ministrów , jeśli wyniki ogłasza premier , to wydaje się, że to nie są standardy państwa demokratycznego.
 
Teraz pointa – rozmowa odbyła się na antenie polskiego radia Pr III, zadawała pytania Jolanta Pieńkowska, zaś odpowiadał Kazimierz Marcinkiewicz. Nie przypadkiem zapewne strony w sieci już nie ma, a odszukać można ją tylko dzięki stronie archiwalnej Googla. Cóż może niedługo polscy politycy wzorem prosto z Chin zaczną cenzurować Internet. Nic mnie już nie zdziwi. Jak w dwa lata można zmienić poglądy aż o 590 stopni. Ja rozumiem, że polityka, że racja stanu, interes państwa. Tyle, że w interesie akcjonariuszy Orlenu, czy PKO BP, jest dobry prezes, a nie kandydat, który się zasłużył na innym froncie.
 
Od Kazimierza Marcinkiewicza wolę jednak Kazika, co łatwo udowodnić:
 
Tak śpiewa Kazik:
 
 
Choć trzeba uczciwie przyznać, że Kazimierz to też niezły artysta:
 
 
W tytule wpisu umieściłem jeszcze Rubika, ale nie mam serca katować czytelników. Na zakończenie dzisiejszej relacji będzie jednak mała niespodzianka.
 
Zostawmy jednak polityków na boku. Czas na podsumowanie dzisiejszych inwestycji. Tak jak zapowiadałem poszukiwałem spółki budowlanej. Mój wybór padł na Mostostal Płock, którego wykres wygląda całkiem ładnie. Trend wzrostowy w pełnej krasie.
Do tego niezbyt wysoki wskaźnik jak na tą branżę c/z, który wynosi 28,7 (to nie żart – w tej branży norma to 70). W dodatku nie jest tak wyeksploatowany, jak Geanty i inne Energopole.
 
Po tej transakcji portfel wygląda więc następująco:
Gotówka: 107,26 zł
PP Duda: 75 wartych teoretycznie 867,75 zł
Łączna wartość posiadanych walorów: 9521,25 zł
Teoretyczna suma środków po sesji: 10496,26zł
Prawie bym zapomniał o obiecanej niespodziance. Przyszłemu prezesowi Orlenu (ktokolwiek to będzie), chciałbym zadedykować tą oto piosenkę. Akcjonariusze mogą o takim życiu na razie sobie tylko pomarzyć:
 
 
 
 
 

Archiwum
 
Rok 2007
 

 
Rok 2006
 



 
 




Najnowsze komentarze
 
2009-05-23 17:32
Kredyty!!! do wpisu:
Mam kaca moralnego,
Ambicja rzecz względna - mi tam się podoba. Pozdrawiam
 
2008-03-14 16:18
niki870907 do wpisu:
Mam kaca moralnego,
"człowiek nie powinien się wstydzić tego ,że popełnia błędy,ale tego ,że niepotrafi sobie z[...]
 
2008-03-13 14:51
do wpisu:
Gospodarka głupcze!
Panie Danielu, jak na dziennikarza, to coś mało pan piszesz, jak na anlityka giełdowego,[...]